Mozolna „walka z wiatrakami”

Warszawa 23 lipca 2020 r.

W dniu 22 lipca 2020 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wprowadzenie z mocą wsteczną zmian w opodatkowaniu elektrowni wiatrowych jest niezgodne z Konstytucją RP. Wyrok Trybunału daje jednak ustawodawcy aż 18 miesięcy na naprawienie zakwestionowanych przepisów, dlatego jego skutki będą odczuwalne dopiero za półtora roku.

Warto wyjaśnić, że istota sporu sprowadzała się do odpowiedzi na pytanie, czy zmiana przepisów korzystna na dla podatników może być wprowadzana z mocą wsteczną. Bowiem w dniu 30 czerwca 2018 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw, która zmieniała Prawo budowalne w zakresie definicji budowli w taki sposób, że za budowlę przestała być traktowana nie cała elektrownia wiatrowa, a jedynie jej części budowlane. Przed omawianą nowelizacją za budowlę dla celów podatku od nieruchomości uznawano elektrownię wiatrową jako całość tj. zarówno jej części budowlane w postaci fundamentów i stalowej wieży, jak i elementy techniczne tj. m.in. generator, łopaty wirnika, gondola z urządzeniami.

Zmiana ta ma znaczące konsekwencje zarówno dla właścicieli turbin wiatrowych jak i dla samorządów, które mają źródło swoich dochodów w opodatkowaniu elektrowni wiatrowych. Bowiem dla podatników oznacza ona istotną redukcję wysokości podatku od nieruchomości płaconego od budowli, który ustala się w oparciu o wartość budowli przy zastosowaniu stawki rocznej 2%. Skoro za część budowli przestały być uznawane elementy techniczne, których wartość przeważa nad częściami budowlanymi, to dzięki omawianej nowelizacji właściciele elektrowni oszczędzają nierzadko spore kwoty. Mało tego, ponieważ kontrowersyjne przepisy zmianę przedmiotu opodatkowania wprowadzały z mocą wstecz tj. od dnia 01 stycznia 2018 r., to podatnicy mieli podstawę do wystąpienia do samorządów z wnioskami o zwrot nadpłaconego podatku za minione pół roku.

Dla samorządów to było za wiele, dlatego dwie gminy wiejskie — Świecie nad Osą oraz Kobylnica – uznały, że niekonstytucyjna jest zmiana przepisów z mocą wstecz przy braku ustalenia przez ustawodawcę mechanizmu rekompensaty utraconych dochodów. Jak argumentowały samorządy — uchwalając swoje budżety na rok 2018 na podstawie przepisów obowiązujących pod koniec 2017 r. nie były w stanie przewidzieć ubytku dochodów podatkowych z tytułu opodatkowania elektrowni wiatrowych, który w ich przypadku był znaczący. W skargach do Trybunału oszacowano, że w skali kraju podatnicy mogą domagać się zwrotu nadpłat za 2018 r. w łącznej kwocie 300 mln zł.

W wyroku dotyczącym sprawy o sygnaturze akt: K 4/19 Trybunał Konstytucyjny przyznał rację samorządom uznając za niezgodne z Konstytucją RP wejście w życie nowelizacji, w wyniku której zmieniono z mocą wsteczną zasady opodatkowania elektrowni wiatrowych. Trybunał dał jednak aż 18 miesięcy na doprowadzenie przepisów do zgodności z konstytucją oraz „zrekompensowanie gminom strat poniesionych w następstwie wprowadzenia z mocą wsteczną regulacji wpływającej na obniżenie ich dochodów z podatku od elektrowni wiatrowych”.

Zdaniem Łukasza Szatkowskiego, menedżera Działu Podatków Inventage omawiany wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest próbą naprawienia bubla legislacyjnego, który zafundował nam ustawodawca. Ustawa zasadnicza pozwala co prawda na wejście w życie przepisów z mocą wsteczną, ale jedynie wtedy, gdy jest to niezbędne do ochrony innych dóbr konstytucyjnych. W przypadku wprowadzonych zmian w sposobie opodatkowania elektrowni wiatrowych z pewnością taka sytuacja nie miała miejsca.