17/06/2026
Jednym z ciekawszych zagadnień związanych z ulgą na robotyzację jest nie tylko sama definicja robota przemysłowego, ale również sposób rozumienia procesu, w którym robot jest wykorzystywany.
W praktyce problem pojawia się szczególnie przy urządzeniach wykorzystywanych na styku produkcji, logistyki wewnętrznej, paletyzacji, kompletowania i magazynowania. Formalnie mogą one nie uczestniczyć bezpośrednio w fizycznym wytworzeniu produktu. Jednocześnie ich funkcja może być tak silnie powiązana z ciągiem technologicznym lub organizacją produkcji, że trudno traktować je jako całkowicie odrębny obszar działalności.
W jednym z wydanych wyroków WSA zwrócił uwagę na szersze rozumienie cyklu produkcyjnego i możliwość uwzględnienia w nim także czynności logistycznych oraz magazynowych, jeżeli są one nierozerwalnie związane z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa produkcyjnego.
To istotne, ponieważ w praktyce spór nie zawsze dotyczy samego urządzenia, ale jego funkcji w konkretnym modelu operacyjnym przedsiębiorstwa.
Inaczej należy oceniać robota, który wykonuje czynności oderwane od produkcji, a inaczej takiego, który odpowiada za automatyczne przekazanie, sortowanie, paletyzację lub przygotowanie wyrobów w ramach zorganizowanego procesu produkcyjnego. W tym drugim przypadku kluczowe może być wykazanie, że robot nie jest jedynie elementem magazynu, lecz częścią szerszego procesu przemysłowego.
Z perspektywy podatnika oznacza to, że analiza ulgi na robotyzację nie powinna ograniczać się do weryfikacji karty technicznej maszyny. Sama liczba osi, programowalność czy automatyczne sterowanie są ważne, ale nie wyczerpują całej oceny.
Równie istotne jest ustalenie:
Właśnie dlatego kwalifikacja wydatków w ramach ulgi na robotyzację wymaga szerszego spojrzenia: podatkowego, technicznego oraz procesowego.
Największym uproszczeniem byłoby założenie, że robot znajdujący się poza „sercem” produkcji automatycznie nie spełnia warunków ulgi. Równie ryzykowne byłoby jednak przyjęcie, że każda automatyzacja magazynu lub paletyzacji wystarczy do zastosowania omawianej preferencji podatkowej.
Decydujące znaczenie ma nie etykieta urządzenia, ale jego rzeczywista rola w procesie przedsiębiorstwa. To właśnie ten aspekt może w praktyce przesądzać o tym, czy dana inwestycja mieści się w zakresie ulgi na robotyzację czy pozostaje jedynie inwestycją w automatyzację.
Planujesz inwestycję w robotyzację lub automatyzację procesu produkcyjnego? Porozmawiaj z ekspertami Inventage — pomożemy ocenić, czy dana inwestycja może kwalifikować się do ulgi i jak przygotować argumentację podatkową oraz procesową.
[email protected]
+48 512 002 228
Anita Jelińska-Hachulska
Analityk
Dział Podatków