PIP skontroluje beneficjentów tarcz antykryzysowych

PIP sprawdzi czy pracodawcy, którzy w pandemii skorzystali np. z preferencyjnych rozliczeń, nie nadużywają przepisów tarczy antykryzysowej. Inspekcja będzie miała dużo pracy, ponieważ podczas epidemii, około 25 tys. przedsiębiorców zarejestrowało w PIP blisko 30 tys. spraw dotyczących zmian warunków pracy.

W czasie kontroli inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy zweryfikują czy kryzys ekonomiczny nie odbił się negatywnie na przestrzeganiu praw pracowniczych, zatem czy np. nie doszło do nieprawidłowości przy obniżaniu wymiaru etatu bądź stosowania przestoju w pracy. Ważnym punktem kontroli będzie również weryfikacja stanu zatrudnienia, w przypadku gdy firma korzystała z pomocy przewidzianej w tarczy. Otrzymanie wsparcia od rządu w przypadku utraty płynności finansowej spółek, obligowało je bowiem do utrzymania dotychczasowych stanowisk pracy.

Kogo odwiedzi PIP?

  • pracodawców, otrzymujących dopłaty do pensji pracowników, którym obniżono czas pracy (art. 15g ust. 8) lub którzy zostali objęci przestojem (art. 15g ust. 6).
  • firmy, które zawarły porozumienia z pracownikami w sprawie wprowadzenia systemu równoważnego czasu pracy w okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 12 miesięcy (art. 15zf ust. 1 pkt 2 i ust. 4) oraz w sprawie stosowania mniej korzystnych warunków zatrudnienia pracowników niż wynikające z umów o pracę (art. 15zf ust. 1 pkt 3 i ust. 4).
  • przedsiębiorców zatrudniających cudzoziemców, na podstawie zmodyfikowanych zasad wykonywania przez nich pracy, stosujących ograniczenia wynikające z art.15x (dotyczących koszarowania pracowników zatrudnionych w firmach i instytucjach zapewniających funkcjonowanie infrastruktury krytycznej).

PIP zweryfikuje również stosowanie przepisów prawa pracy zwartych w specustawie antycovidowej, dotyczących np. polecenia wykonywania pracy w formie zdalnej, udzielenia zaległego urlopu wypoczynkowego jak również ograniczenia we wskazanych przypadkach wysokości odpraw i innych świadczeń związanych z zakończeniem zatrudnienia.

Należy podkreślić, że w czasie 12 miesięcy trwania epidemii wywołanej koronawirusem, wprowadzano instrumenty, które wspomagały utrzymanie działalności gospodarczej i miejsc pracy w przedsiębiorstwach. Skomplikowane, nowe regulacje wspierające pracodawców wdrażane były w pośpiechu i często wywoływały problemy interpretacyjne.

Miejmy nadzieję, że obecnie pracodawcy nie zapłacą za ten chaos prawny.

Jolanta Rybak
Analityk
Dział Składek ZUS i Bezpieczeństwa Pracy